loader image

Przeczytaj. Sprawdź, o co chodzi. Dołącz do wyzwania.

 

1. Jesień

……..

Witaj poranku tak zimny jak rosa
Co przez zamglone swoje oczy
Patrzysz wątpliwe
w ludzkie plany i chęci

Wiedz, że wyjdę do Ciebie bosa
Dziękując za szarość,
która oczu nie razi
I chłód co krwi nie męci.

Wypije dziś kawę gorącą,
Porozmyślam o istnieniu,
Namaluje nowy obraz
A wszystko to w Twoim imieniu. 

Dziękuję poranku tak zimny jak rosa
Coś powstał chmurą szarą
Rozciagnietą na cielsku słońca
Dziękuję za chwilę Twojej pamięci. 

5. Dzień jak co dzień

……..

Dzień jak co dzień
Przeglądam się
W kieliszku białego wina
I spijam po kropli
Płynne słońce
Wieczora
Witaminę Ru
Od rumieńców
Kolejny dzień
Poranne promienie
Wieczorem wpadają
Do szklanki
By palić mi
Każdą myśl ciemną
Ciepłymi barwami
na złote poranki
jak słońce.

9. Ona

……..

Pusta i przepełniona
Boleśnie pulsująca
Mdłym ciepłem zamglona
Przeżuwa myśli
Depcze obowiązki
Burzy tok pamięci
Litości nie ma
Za chęci się mści
Pieprzona
Migrena

13. Bunt u podstaw

……..

Nogi niby najbardziej przy ziemi
Zawsze solidnie trzymają się gruntu
Chyba, że w swoich okresach buntu
Kiedy bez woli kręcą się jak niemi

To w tę
To w tamtę
I tam – i tu 

Zamyślisz się, coś sobie zanucisz
O jakiś mebel zahaczysz
Gdzie coś przewrócisz
Na zachwianie się stopy nie baczysz

A ona 
W tę
I w tamtę
To tam – to tu

Porzuca bezpieczny swój grunt
Byle wyżej ja ciągną jakie strony
Jedna prowadzi swój głośny bunt
Druga po cichu zrzuca wazony.

2. Dym

……..

animacje rzeczy

przesłaniają mi

naturalną prostotę

jak dym z ogniska

kradnie twarze

przeciwległej strony

nie wiem

czy się uduszę

czy już tonę

czy tylko śnię

kolejny koszmarny sen.

 

6. Kochaj mnie

……..

Nie spotkam cię
na koncercie
ani na obiedzie
nie wyjdę
na wieczorną randkę
do knajpy ani restauracji
jeżeli przyjdę do ciebie
to raczej z rana
w dresie
zmęczona
umorusana
by przywitać cię
najgorszą z moich twarzy –
tą stroną trudną
która tworzy
najmniej złudnych wyobrażeń.

10. Sto dzikich twarzy

……..

Wilki w strojach owczych
Owce w strojach wilczych
Wilcy w strojach wilków
Owce w strojach owcy
Tak dalecy, jak i bliscy

Piękni, grubi, mali, brzydcy
Duzi, wolni, chudzi, szybcy

Wilki wilków
Wilki owce
Owce wilków
Owce owce

Sprowadzają na manowce.

14. Pocałunek

……..

Przyjazne zatrzęsienie
Spokojna eksplozja
Porywające piękno
Głupota błędnika

We mnie wnika
We mnie ożywa
We mnie wybucha

Bo ta chwila
Dana tylko tobie

Jest bez granic
Pozornie czuła
Spokojna i miła
Mieści w sobie

Tysiąc
Apokalips.

3. Światło i cień

……..

gdy chcesz więcej światła
cień upomni się w końcu
o swoje

gdy chowasz się w cieniu
jasność zawsze poczeka
za rogiem

nierozłączni kompani
pełni tylko w kontraście
– jak lewa i prawa strona

możesz próbować oszukać prawdę
– lecz to jej związku
nie pokona

ci dwoje są zawsze sobie wierni.

7. Mur

……..

Na wszystko narzekasz
Nic z siebie nie dajesz
Dbasz tylko o swoje
Na innych nie baczysz
Na nikogo nie czekasz
Co los da
Nie cenisz
Nie słuchasz nikogo
Idziesz okrutną
Samolubną drogą
I wszystkie czule slowa
Które rzucam w ten mur
Nie są w stanie się przebić
Tak żebyś czuł

Że czekam.

11. Mechanizm

……..

Często chodzi mi po głowie
Co ci chodzi między uszami
Jakie tryby masz myślowe
Czym napędzasz swój mechanizm
Więc przyglądam się uważnie
Każdej akcji i reakcji
Tak budując każdym zmysłem
Tysiąc tez i sto analiz
Lecz opierasz się logice
Zaskakując mnie co chwila
Choć wysilam się bez granic
Wszystkie próby są mi na nic
Pozostajesz więc zagadką
Codziennego zgadywania
Myślą dziką karmisz głowę
Odpowiedzią bez pytania.

15. Samobójstwo

……..

Samobójstwo 
Idziesz i znikasz
Część osób widzi
Część nienawidzi
Co za niechlujstwo
Ale już nie wnikasz. 

17. Jeniec

……..

Czego chcesz? – no mów.
Zamiast żyć jak inni ludzie
Głęboki kopiesz sobie grób.
Gasisz papierosa na skórze 
I czekasz. – na co czekasz?
Jak straceniec przy murze. 
Jeniec spętany przez siebie 
I swój wewnętrzny głód. 
Pragniesz by zdarzył się 
Cud
I
Pewnie się nie doczekasz. 

4. Nocoholicy

……..

dotknięci porankiem o 5:40
padają zabici świtem w sen
nocoholicy bezwzględni
co zawsze pierwsi witają dzień
by przy zmierzchu znowu
opaleni światłem latarń
upici dźwiękami nocy
iść w balety do grania
i tańczyć myślą do rana.

nocoholicy bezwzględni
cienie między cieniami
na budziki odporni półdzicy
żyjący nocy barwami

dotknięci porankiem o 5:40
padają ze świtem w sen
zawsze pierwsi witając
dzień.

8. Z tobą

……..

Bycie z tobą to często takie bycie samemu
Z tą różnicą Że można myśleć głośno 
Być bardziej w przestrzeń niż w siebie
Ale na tych samych zasadach
braku reakcji. 

12. Deszcz

……..

Lał deszcz straszny
Lał po ryju 
I w kieliszki
Lał jak leci

Zalał jezdnię 
Zalał złości
Zmoczył pyski
Wszystkich gości

Zmył deszcz straszny
Wszystkie brudy
Zmył niesnaski
Zmył z obłudy

Lał deszcz mocno
Lał po ryju
I w kieliszki 
Lał jak leci

Zmoczył ludzi
Zbił za złości
Zalał łebki
Z przytomności

A po deszczu
Czysto wkoło
Dziwnie lekko
I wesoło.

Lał deszcz straszny
Czyścił brudy
Zmywał złości
Uszczęśliwił wszystkich Gości.

16. Nowoczesny Poradnik

……..

,,Zrób to sam – nowoczesny poradnik samobójcy”
Wydawnictwo: Szepty 

Zrób to, zanim zrobi to za ciebie twój organizm. 
Zrób to przed tym, nim pochłonie cię wojna. 
Zrób to, póki jeszcze masz siłę. 
Zrób to, niech ci oplują mogiłę. 
Zrób to, pokaż im wszystkim jak należy. 
Zrób to, póki jeszcze w to wierzysz. 
Zrób to, bo to czysta jak złoto, 
Najszybsza droga bez powrotu.